3/08/2018

kto, co, kiedy, gdzie i dlaczego

Na początek wypada się przedstawić, a jako, że blogger nie pozwala się rozgadywać w zakładkach "opis bloga" czy "o mnie", napiszę o wszystkim tu, w pierwszym poście.

Mam 27 lat. Na potrzeby sytuacji piszę pod pseudonimem, żeby było bardziej chorwacko - moje imię uchorwacnione, a nazwisko oznacza pisklę, dziewczynę albo kartę transportu miejskiego w moim obecnym mieście :) Na co dzień mieszkam w Poznaniu, skończyłam kulturoznawstwo i próbuję skończyć doktorat. Łatwo nie jest, bo piszę o prawach człowieka, a temat ten jest tyleż ważny, co i karkołomny, zwłaszcza wziąwszy pod uwagę obecne realia, tak Polski, jak i zagranicy. 

Obecnie mieszkam na wschodzie Chorwacji, w miejscowości Osijek, gdzie przybyłam na popularną wymianę studencką Erasmus, która w tym roku obchodzi swoje 30-lecie (wszystkiego najlepszego!). Jestem tu jedyną doktorantką, co stawia mnie trochę w kontrze do reszty studentów, ale o różnicach pokoleń i perspektyw później. Spędzam tu 4 miesiące - od końca lutego do końca czerwca i chcę się podzielić wrażeniami, odkryciami i refleksjami na temat mojego zderzenia z Chorwacją i Bałkanami w ogóle. 

A dlaczego to wszystko i po co? Erasmus dlatego, że że dla studentów i doktorantów studiów humanistycznych (choć oczywiście nie tylko!) jest to znakomita okazja do zetknięcia się w praktyce z innymi kulturami. Chciałabym, aby kulturoznawstwo było nie tylko uprawianiem teorii, ale także stwarzało możliwości praktyczne, w czym program wydaje się być pomocny, aby badania podczas studiów były nie tylko "gabinetowe", ale także przeprowadzane w oparciu o zetknięcie się z "Innym" twarzą w twarz. A Chorwacja i Osijek właśnie przez wzgląd na mój doktorat oraz członkostwo w Amnesty International - chciałam wyjechać nie do krajów Europy Zachodniej, ale właśnie na peryferia. A więc Bałkany. Jest to region, w którym nie tak dawno prawa człowieka łamane były masowo. Można się przekonać na własne oczy, jak Chorwacja uporała się z konsekwencjami tzw. kotła bałkańskiego. 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz